SN: Radca prawny ukarany za brak nadzoru nad pracownikiem

  • SN: Radca prawny ukarany za brak nadzoru nad pracownikiem

    SN: Radca prawny ukarany za brak nadzoru nad pracownikiem

Wina radcy prawnego jest bezsporna, jeśli nie składa on wniosku o interpretację podatkową na życzenie klienta. Nie sprawdza też pracownika, który usługę tę miał wykonać - orzekł Sąd Najwyższy, stwierdzając naruszenie zasad etyki zawodu. I utrzymał karę finansową 5 tys. zł oraz zakaz patronatu na dwa lata.

Sprawa dotyczyła radcy prawnego Roberta N., który mimo wyraźnego zlecenia klienta nie złożył w jego imieniu wniosku do organu podatkowego o wydanie indywidualnej interpretacji przepisu.

Radca nie przyznał się do winy, twierdząc, że odpowiedzialność ponosi zatrudniona przez niego Joanna K., która oprócz studiów prawniczych miała wykształcenie ekonomiczne. Joanna K. wprowadziła obwinionego radcę w błąd, zapewniając o wykonaniu polecenia. Zawiodła jego zaufanie.

Kara finansowa i zakaz patronatu

Sąd I instancji Przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych uznał jednak, że Robert N. odpowiada za pracowników swojej kancelarii i ponosi winę za brak wykonania polecenia klienta. Był to brak w nadzorze nad personelem. Sąd stwierdził naruszenie art. 12 Kodeksy etyki radców prawnych. Zgodnie z tym przepisem radca prawny zobowiązany jest wykonywać czynności zawodowe sumiennie oraz z należytą starannością uwzględniającą profesjonalny charakter działania.

A co więcej - radca nie może podjąć się prowadzenia sprawy, jeżeli nie posiada wystarczającej wiedzy lub doświadczenia. Może jednak przyjąć sprawę, jeżeli zapewni sobie współpracę posiadającego stosowną wiedzę lub doświadczenie radcy prawnego lub adwokata albo innej osoby, z którą radca prawny może na podstawie przepisów prawa wspólnie wykonywać zawód.

Obniżenie kary

Sąd I instancji orzekł wobec radcy karę finansową - 5 tys. zł oraz zakaz patronatu na dwa lata.

Od tego orzeczenia odwołał się obrońca radcy prawnego, a Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Radców Prawnych w styczniu 2018 r. orzekł karę nagany i zakaz patronatu zmniejszył do jednego roku.

Obrońca obwinionego złożył od tego wyroku kasację, twierdząc, że kara jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do zawinienia.

Zdaniem zastępcy rzecznika dyscyplinarnego prof. Piotra Kruszyńskiego kara jest za surowa, gdyż:

  • pokrzywdzony klient nie poniósł szkody w wyniku zaniechania obwinionego,
  • pozostaje nadal klientem radcy N.
  • wina radcy leży w niewłaściwym nadzorze pod pracownikiem

Najbardziej adekwatna byłaby zdaniem rzecznika kara upomnienia, bo proces dyscyplinarny odniósł już swój skutek.

Oddalenie kasacji obrońcy

Sąd Najwyższy nie podzielił argumentów rzecznika i utrzymał karę nałożoną przez sąd II instancji w mocy. Sędzia sprawozdawca Adam Tomczyński stwierdził, że obwiniony radca naruszył zasady etyki zawodu, ale także ustawę o radcach prawnych. Kara odpowiada wadze przewinienia, które było udziałem Roberta N. i nie można mówić o jej niewspółmierności. Było to poważne przewinienie wobec klienta, który był przekonany, że wniosek o interpretację został złożony, gdyż obwiniony zapewniał o tym poszkodowanego.

Sąd Najwyższy odwołał się do kodeksu cywilnego czyli odpowiedzialności zwierzchnika za czynności powierzone oraz do zasad należytej staranności. Z pewnością naruszono prawa klienta - podkreślił SN.

Sygnatura akt II DSI 62/18, postanowienie z 7 lutego 2019 r.

Pobrane z prawo.pl

  • adwokatwkazdymprzypadku.pl

  • Aktualności
Script logo
Script logo
Do góry