Alimenty natychmiastowe - mniej niż 500 złotych na dziecko

  • Alimenty natychmiastowe - mniej niż 500 złotych na dziecko

    Alimenty natychmiastowe - mniej niż 500 złotych na dziecko

Sejmowa podkomisja wprowadziła do projektu nowelizacji kodeksu rodzinnego przepis określający wartość pierwszych alimentów natychmiastowych - ustaliło Prawo.pl. Ma obowiązywać do czasu obwieszczenia ministra sprawiedliwości o wysokości podstawy obliczeń i... może rozczarować oczekujących na zmiany samotnych rodziców. Posłowie proponują w przypadku jednego dziecka - 496 zł, przy dwójce po 450 zł i tak do 303 zł na każde z pięciorga lub więcej dzieci.

Alimenty natychmiastowe to nowy instrument, który ma ułatwić szybsze uzyskanie środków utrzymania dla dzieci - nie wyklucza jednak ubiegania się o wyższe, "zwykłe" alimenty, tradycyjną drogą. Pozew o nie będzie składany na urzędowym formularzu, dostępnym zarówno na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, jak i w budynkach sądów. Do uzyskania natychmiastowych alimentów wymagane będzie oświadczenie o uzyskiwanych dochodach, kosztach utrzymania, liczbie wspólnych dzieci, a także wskazanie, że pozwany nie płaci na ich utrzymanie - złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej. Nie będą to alimenty dokładnie "dopasowane" do danego dziecka i uwzględniające jego wszelkie potrzeby. Chodzi o szybkie zabezpieczenie jego, choćby podstawowych, potrzeb - dlatego decyzję w tym szybkim trybie będzie można uzyskać w ciągu zaledwie dwóch tygodni.

Organizacja pozarządowe i prawnicy podkreślają, że nawet mniejsza kwota - jeśli rzeczywiście trafi do dziecka - jest krokiem w dobrym kierunku. Obawiają się jednak, jak przepisy będą działać w praktyce i czy alimenty będą do wyegzekwowania.  

Projekt czeka teraz na drugie czytanie, a Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach rekomenduje jego przyjęcie przez Sejm.

Sprawnie od 300 do 500 złotych na dziecko

Nie zmieniły się praktycznie zapisy dotyczący alimentów natychmiastowych.  Ich przyznanie na rzecz dziecka ma się odbywać w nakazowym postępowaniu alimentacyjnym, niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu dwóch tygodni (wcześniej zapisano 14 dni). Przysługują jeżeli nie wytoczono innego powództwa o świadczenia alimentacyjne.

Mają być ustalane w wysokości:  38% kwoty przeliczeniowej na jedno dziecko,  34,5% kwoty przeliczeniowej na każde z dwojga dzieci pochodzących od tych samych rodziców,  31% kwoty przeliczeniowej na każde z trojga dzieci pochodzących od tych samych rodziców,  27,5% kwoty przeliczeniowej na każde z czworga dzieci pochodzących od tych samych rodziców i 24% kwoty przeliczeniowej na każde z pięciorga i więcej dzieci. Wysokość kwoty przeliczeniowej i świadczeń alimentacyjnych na następny rok kalendarzowy minister sprawiedliwości ma ogłaszać, w drodze obwieszczenia, w Monitorze Polskim do 30 listopada każdego roku. Sama kwota  przeliczeniowa ma stanowić dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.

W czasie prac w podkomisji posłowie zaproponowali, by pierwsze obwieszczenie minister sprawiedliwości ogłosił do 30 listopada 2020 roku. Rozwiali też wątpliwości dotyczące wysokości tych alimentów, choć już wcześniej ministerstwo sugerowało, że będą to kwoty tego rzędu. Zapisali bowiem, że początkowo (czyli do czasu wydania przez ministra obwieszczenia w tej sprawie) alimenty natychmiastowe mają wynosić:

  • 496 złotych w przypadku jednego dziecka,
  • 450 złotych na każde z dwojga dzieci pochodzących od tych samych rodziców,
  • 404 złote na każde z trojga dzieci pochodzących od tych samych rodziców,
  • 359 złotych na każde z czworga dzieci pochodzących do tych samych rodziców,
  • 313 złotych na każde z pięciorga i więcej dzieci pochodzących od tych samych rodziców.

Przepisy dotyczące m.in. alimentów natychmiastowych, mają wejść w życie po 3 miesiącach od ogłoszenia ustawy.

Sprawdź w LEX: Gdy rozwód ma negatywny wpływ na finanse niewinnego małżonka, to ma on prawo do alimentów >
Dobry kierunek - każda złotówka ważna

Organizacje pozarządowe, które od dawna podnoszą konieczność zmian w zakresie alimentów - m.in. ich egzekwowania, podkreślają że alimenty natychmiastowe są krokiem w dobrym kierunku.  Nie są zaskoczone ich wysokością - bo jak podkreślają - ma to być - w ich rozumieniu - rozwiązanie tymczasowe, do czasu uzyskania wyższych świadczeń.

- Uważamy, że zaproponowane zmiany ułatwią, uproszczą i przyspieszą procedurę przyznawania alimentów. Stawki nie są wysokie, ale... są akceptowalne. W wielu przypadkach da to szanse kobietom, które żyją w trudnych związkach i boją, się,że np. nie poradzą sobie finansowo po rozstaniu z partnerem. To gwarancja nawet niewielkiego wpływu do czasu rozstrzygnięcia postępowania alimentacyjnego, w którym - mamy nadzieję - sądy będą uwzględniać potrzeby i możliwości rodziców, podnosząc wówczas świadczenie do realnego poziomu - mówi w rozmowie z Prawo.pl Karolina Jakobsche z Fundacji Jestem Mamą.

Według niej duży plusem jest czas, w którym sądy mają podjąć decyzję o tych świadczeniach - czyli do dwóch tygodni.

- W sprawach, które do nas trafiają, to bardzo istotne. Bo dotyczą one często kobiet, które wraz z dziećmi uciekają przed przemocą partnera. I od początku potrzebują pieniędzy, niezależnie od tego, w jakiej wysokości alimenty przyzna jej ostatecznie sąd. Potrzebują wsparcia swego zwykle mizernego budżetu. Dlatego takie alimenty są ważne, by nie dochodziło do przeciągania spraw, grania na zwłokę, niepłacenia „na legalu” - mówi Renata Durda, kierowniczka Niebieskiej Linii.

Może być problem z egzekwowaniem

I eksperci, i prawnicy, obawiają się jednak, że podobnie jak ze zwykłymi alimentami - może być problem z egzekwowaniem alimentów natychmiastowych.

- W mojej ocenie ustawodawca bardzo dużo uwagi i energii poświęca na opracowywanie rozwiązań, które tak naprawdę nie byłyby konieczne, gdyby nawet nie przepisy, ale system i rzeczywistość wyglądały inaczej. Bo problemem zasadniczym jest to, dlaczego od rodzica, który w wielu wypadkach miałby możliwość łożenia na dziecko, nie można wyegzekwować alimentów. Wydaje mi się, że nie da się tego gigantycznego problemu "załatać" alimentami natychmiastowymi, obwieszczeniem ministra i ustalaniem ich wysokości - mówi adwokat Joanna Parafianowicz.

I dodaje, że dla wielu rodziców samotnie wychowujących dzieci istotne jest to, by ustawodawca pochylił się nad choćby taką kwestią, jak ukrywanie dochodów przez osoby zobowiązane do płacenia alimentów.  - Przykładowo, jak to jest możliwe, że zatrudnia się ludzi na czarno, nie trzeba mieć konta bankowego a wynagrodzenie dostaje w gotówce "pod stołem" - a przy egzekucji komorniczej nie ma możliwości ściągnięcia zaległości alimentacyjnych. Dla mnie to jest większy problem, niż to, czy ta kwota będzie wynosiła X czy Y. Moim zdaniem, dobrze by było, gdyby ustawodawca spojrzał na problem alimentów z perspektywy pewnego systemu i podejmował działania, które nie są tylko łataniem dziur  - mówi.

Także w ocenie prezes Centrum Praw Kobiet Urszuli Nowakowskiej, kluczowe byłoby doregulowanie samej egzekucji ściągania alimentów. - Albo też na wzór niektórych krajów przejęcia przez państwo zobowiązań - czyli państwo wypłaca i ściga zobowiązanego. Wtedy jest większa gwarancja, że to co jest zasądzone i orzeczone, rzeczywiście będzie spływało do rąk kobiet, które zostają same z dziećmi. Musimy pamiętać, że to czy nowy, wprowadzany instrument będzie skuteczny zależy też od tego, czy będzie egzekwowalny  - ocenia.

Bez sankcji za utrudnienie kontaktów

To nie jedyne zmiany wprowadzone podczas prac nad projektem resortu sprawiedliwości. Po autopoprawce ministerstwa zrezygnowano z sankcji dla rodziców utrudniających kontakty z dzieckiem.  Miała grozić za to grzywna albo kara ograniczenia wolności.

  • adwokatwkazdymprzypadku.pl

  • Aktualności
Script logo
Script logo
Do góry