TK: Nowela Kodeksu karnego nie wejdzie w życie - tryb uchwalenia niezgodny z konstytucją

  • TK: Nowela Kodeksu karnego nie wejdzie w życie - tryb uchwalenia niezgodny z konstytucją

    TK: Nowela Kodeksu karnego nie wejdzie w życie - tryb uchwalenia niezgodny z konstytucją

Wątpliwości miał prezydent Andrzej Duda. W czerwcu ubiegłego roku skierował nowelę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten uznał, że procedowanie nad nią było niezgodne z konstytucją i wskazał, że pośpiech w toku prac legislacyjnych może prowadzić do niedopracowanych norm prawnych, które nie nadają się do stosowania bez szerokiego wsparcia ze strony orzecznictwa i doktryny.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ma charakter wiążący, prezydent musi odmówić podpisania noweli Kodeksu karnego. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł już zapowiedział, że złożony będzie nowy projekt nowelizacji Kodeksu karnego zaostrzający kary za niektóre przestępstwa. Jak przekazał, nowa propozycja będzie podobna do zakwestionowanej przez TK nowelizacji.

Przypomnijmy chodzi o ustawę przyjmowaną pod hasłem walki z pedofilią, zaostrzającą kary za gwałty ale też m.in. wprowadzającą bezwzględne dożywocie i zastępującą karę 25 lat więzienia - 30 latami więzienia. Było o niej głośno też z powodu zmian, które wprowadzała w art. 155. Dotyczy on nieumyślnego spowodowania śmierci - i jest przepisem najczęściej stosowanym w przypadku lekarzy, których pacjenci zmarli. Teraz grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat, a zgodnie z zakwestionowaną przez TK ustawą - do 10 lat.

Pośpiech nie sprzyja ustanawianiu prawa

Wniosek prezydenta rozpoznawał Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie. Przewodniczyła mu prezes TK Julia Przyłębska, a pierwszym sprawozdawcą był sędzia TK Justyn Piskorski, natomiast drugim - wiceprezes TK Mariusz Muszyński.  Sędzia Muszyński zgłosił zdanie odrębne.

Sędzia Piskorski uzasadniając decyzję TK, przypomniał m.in., że zgodnie z regulaminem Sejmu pierwsze czytanie projektu zmian kodeksu lub projekt zmian przepisów wprowadzających kodeks może się odbyć nie wcześniej niż 14. dnia od doręczenia posłom druku projektów. I jak wskazał może być do tego powołana komisja nadzwyczajna. Nadmienił, że drugie czytanie projektu może się odbyć nie wcześniej niż 14 dni od dnia doręczenia posłom sprawozdania komisji nadzwyczajnej, a w przypadku zgłoszenia w drugim czytaniu poprawki albo wniosku, projekt kieruje się ponownie do komisji nadzwyczajnej. W tym zakresie - według TK - podczas prac nad czerwcową nowelą doszło do szeregu nieprawidłowości. 

- Trybunał w dotychczasowym orzecznictwie wielokrotnie wskazywał na szczególne miejsce kodeksu w systemie prawa. Jeszcze przed uchwaleniem obecnej konstytucji wskazywano, że choć kodeksom nie przysługuje szczególne miejsce w hierachii źródeł prawa, to jednak mają szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego. Istotą kodeksu jest bowiem stworzenie zupełnej oraz trwałej regulacji w dziedzinie prawa - mówił Piskorski.

Dodawał, że dlatego kodeksy przyjmowane i uchwalane są w odrębnej i bardziej złożonej procedurze niż zwyczajnej ustawy. - Istotą kodeksu jest dokonanie kodyfikacji danej gałęzi prawa. Trybunał wskazał również, że zasady prawidłowej legislacji wymagają by ustawodawca nader rozważnie podejmował nowelizację kodeksów. Jest to szczególnie ważne, gdy nowelizacja ma dotyczyć kodeksowych unormowań o charakterze zasadniczym - mówił Piskorski i przypomniał, że zgodnie z konstytucją przy uchwalaniu kodeksów nie można stosować trybów pilnych.

- Zasada legalności w działaniu ustawodawczym parlamentu nie może być zawężona jedynie do skonstatowania generalnej legitymacji do sprawowania władzy ustawodawczej, czy też do przestrzegania wyłącznie konstytucyjnych reguł stanowienia prawa, ale wiąże się z potrzebą dotrzymania całokształtu obowiązujących reguł gry związanych z procedurą tworzenia prawa - mówił.

Przypomniał także orzeczenie TK w sprawie Kodeksu wyborczego z 20 lipca 2011 r. - Trybunał wskazał wówczas m.in., że nadzwyczajne tempo prac nad ustawą, która dotyka m.in. istotnych wolności osobistych i politycznych nie znajduje uzasadnienia w żadnych szczególnych okolicznościach sprawy. Uchwalenie ustawy w takim pośpiechu nie sprzyja namysłowi i refleksji m.in. w zakresie zgodności uchwalonego prawa z ustawą zasadniczą - dodał sprawozdawca.

Trybunał punktuje parlament  

W obszernym uzasadnieniu TK przypomniał również słowa ministra sprawiedliwości, który - jak wskazał - sam podkreślał, że rozpatrywana nowela "obejmuje szerokie zmiany w zakresie polityki karnej".

- Projekt procedowany był w niezwykle szybkim tempie. Od złożenia projektu ustawy do jej przedstawienia do podpisu prezydentowi upłynął zaledwie miesiąc. Pierwsze czytanie odbyło się niezwłocznie po otrzymaniu przez posłów projektu. Co więcej po wypowiedziach prezesa Rady Ministrów i ministra sprawiedliwości, marszałek Sejmu zarządził wysłuchanie zaledwie 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i kół - bardzo ograniczonych biorąc pod uwagę zakres wprowadzonych zmian - wskazywał sprawozdawca.

Trybunał wytknął też Sejmowi, że projekt nie został skierowany do komisji nadzwyczajnej tylko do komisji ustawodawczej co wcześniej - według niego - nigdy nie miało miejsca. - Jakkolwiek niepowołanie komisji nadzwyczajnej stanowiło akt niestaranności, odstąpienie od utrwalonej praktyki i nie może być jeszcze uznane za naruszenie regulaminu, nie zmienia to jednak faktu, że chociaż przedłużenie rządowe miało charakter zmiany kodeksu, było procedowane w trybie niewłaściwym dla takiej zmiany i bez zachowania wymaganych terminów - mówił Piskorski.

Tworzenie prawa niskiej jakości

Trybunał podkreślił, że do nieprawidłowości w zakresie procedowania doszło już na samym początku - wybrano bowiem niewłaściwy tryb postępowania z projektem. Dodał, że na dalszym etapie pociągnęło to za sobą kolejne naruszenia związane z zawrotnym tempem procedowania, ograniczeniem możliwości wypowiedzi na temat projektu czy zakresem poprawek.

- Tempo prac znajduje bezpośrednie przełożenie na wprowadzanie do systemu prawa karnego norm prawnych, które nie zostały w sposób dostateczny przemyślane - dodawał sprawozdawca. Podkreślając, że to z kolei może spowodować efekty, który nawet sam projektodawca nie był świadomy na etapie dokonywania przedłożenia.

- Pośpiech w toku prac legislacyjnych może prowadzić do niedopracowanych norm prawnych, o niskiej jakości, które się nie nadają do stosowania bez szerokiego wsparcia ze strony orzecznictwa i doktryny - mówił sędzia.

Pod hasłem "walki z pedofilią" zaostrzenie polityki karnej

Sejm na przyjęcie obszernej nowelizacji Kodeksu karnego potrzebował nieco ponad dobę, choć prace na projektem trwały długo, resort zapowiadał go już w 2018 r. Do publicznej wiadomości został podany na początku 2019, a rząd przyjął go 14 maja ubiegłego roku, dwa dni po emisji filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele katolickim.

Zresztą minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, mówiąc o zmianach kładł nacisk właśnie na walkę z pedofilią i pod tym hasłem zmiany były w Sejmie przyjmowane. W noweli zaproponowano m.in. zróżnicowane kary, w zależności od sytuacji i tego czy przestępstwa wobec dziecka dopuszcza się osoba obca czy opiekun. Wprowadzono też zapis zgodnie, z którym sądy mogą złagodzić karę lub odstąpić od jej wymierzenia w sytuacji uzasadnionej okolicznościami, gdy różnica wielu między sprawcą a ofiarą jest niewielka - chodzi o relacje między nastolatkami.

Równocześnie w noweli zrezygnowano z ustawowego ograniczenia górnej granicy kary w przypadku nieletnich, którzy ukończyli 15 lat, są zdemoralizowani i dopuścili się czynu zabronionego.

Dożywocie bezwzględne i nowe przestępstwa

Kolejna zaproponowana zmiana to zastąpienie kary 25 lat więzienia w przypadku najpoważniejszych przestępstw, 30 latami więzienia. Co więcej sądy będą miały orzekać zakaz warunkowego zwolnienia w sytuacji, gdy sprawca był już skazany na karę więzienia nie krótszą niż 20 lat oraz jeśli charakter i okoliczności czynu oraz cechy sprawcy wskazują na to, że może on stanowić trwałe niebezpieczeństwo dla innych osób. Nowela podwyższała też okres, po którym skazany na dożywocie będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie - z 25 do 35 lat. Taka szansa miała się jednak wiązać z dożywotnim okresem próby.

Jedną z kwestii budzącą największe zastrzeżenia i wśród prawników i m.in. RPO, było wprowadzenie tą nowelą kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia. Miał być ona orzekana wobec sprawców, którzy są trwale niebezpieczni dla społeczeństwa.  Taką karę sądy musiałyby obligatoryjnie orzekać również wobec osób, które zostały w przeszłości skazane na dożywocie albo na 20 i więcej lat więzienia, a dopuściły się kolejnego przestępstwa, za które orzeczono wobec nich dożywocie. W tych przypadkach wyrok dożywocia ma mieć charakter bezwzględny – na zawsze pozbawiać możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie. Eksperci zwracali jednak uwagę, że przyjęta sankcja jest choćby "niemożliwa do pogodzenia" z zapisami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka".

Nowela wprowadzała też nowe typy przestępstw: przygotowanie do zabójstwa, za które ma grozić od 2 do 15 lat pozbawienia wolności;
przyjęcie zlecenia zabójstwa – od 2 do 15 lat więzienia; uchylanie się od naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (dziś grozi jedynie egzekucja komornicza) i - podobnie jak tarcza 4 - kradzież zuchwałą, np. kieszonkową lub gdy złodziej wyrywa torebkę na ulicy – od 6 miesięcy do 8 lat więzienia bez względu na wartość skradzionej rzeczy.

Co badał Trybunał?

Swoją decyzję o skierowaniu noweli do TK prezydent Andrzej Duda uzasadniał analizą przebiegu procedury ustawodawczej. W piśmie do TK wskazuje, że budzi ona wątpliwości, które uzasadniają konieczność zbadania jej zgodności z konstytucją.

- Tryb postępowania z zaskarżoną ustawą rodzi poważne zastrzeżenia co do dochowania konstytucyjnych standardów procesu legislacyjnego. Mając na uwadze tak doniosłe zasady, jak zaufanie obywatela do państwa oraz stanowionego przez nie prawa, a także obowiązek współdziałania Sejmu i Senatu w realizacji funkcji ustawodawczej, niezbędne jest, by prawo było uchwalane w procedurze niedającej podstaw do sformułowania jakichkolwiek zarzutów - podkreślał w piśmie do Trybunału. I dodawał, że "bezpieczeństwo prawne jednostki wymaga, by każdy akt normatywny, w szczególności rangi ustawowej, został przyjęty zgodnie z procedurą przewidzianą w konstytucji".

Równocześnie jednak prezydent oceniał, że ustawa nie budzi jego zastrzeżeń w zakresie zaostrzenia sankcji karnych, rozszerzenia instytucji nadzwyczajnego zaostrzenia kary oraz modyfikacji w zakresie dyrektyw wymiaru kary w celu zaznaczenia jej funkcji represyjnej i odstraszającej.

Pobrane z prawo.pl

  • Aktualności
Script logo
Script logo
Do góry